|
Widziało się ”Kuropatwę” prawie podczas każdej naszej uroczystości patriotycznej w internacie, w lesie czy spotkaniach przełożonych lub na odprawach, bądź ćwiczeniach, które wizytował. Pamiętam, kiedy przybył z autorem „Kamieni na szaniec” – Aleksandrem Kamińskim.
Przypominam sobie fakt przyjazdu do Otwocka ośmiu dowódców Armii Krajowej Okręgu Warszawskiego, wśród których był „Kuropatwa”. Nasze zadanie polegało na bezpiecznym przeprowadzeniu każdego z osobna ze stacji kolejowej do internatu, przy ul. Lelewela 5.
Znakiem rozpoznawczym była w lewej klapie marynarki szpilka z czerwoną główką. Po wzajemnym zauważeniu tego szczegółu, przyjezdny poszedł za pilotującym go młodym przewodnikiem. Spotkanie w internacie przeciągnęło się późnych godzin nocnych. W czasie narady – wspólnie z żołnierzami AK – stanowiliśmy obstawę terenu. Podczas tej nocy dowódcy odbyli spotkanie z harcerzami Szarych Szeregów z internatu. W wystąpieniach swoich zwracali uwagę na czynione przygotowania do bliskiej już otwartej walki z Niemcami, do zbliżającego się powszechnego powstania zbrojnego, w którym dla nas przewidziano odpowiednie role do spełnienia. Maiło to miejsce wiosną (kwiecień – maj) 1944 roku.
Wrocław, dnia 3 sierpnia 1987 r.
|